Polska łamie prawo unijne

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sędzia Yves Bot przyznał rację Komisji Europejskiej w toczącym się postępowaniu o naruszenie przez Rzeczpospolitą Polskę prawa unijnego gwarantującego swobodny ruch pojazdów ciężarowych o nacisku na oś do 11.5 tony. Polskie prawo zabrania im ruchu na ponad 96% naszych krajowych dróg i wymaga posiadania zezwoleń.

Po skierowaniu skarg do Komisji Europejskiej w 2012 roku udało się doprowadzić do tego, że Główny Inspektor Transporty Drogowego przyjął zasadę, by nie nakładać kar, gdy nacisk na oś przekracza dane dla drogi, ale nie przekracza 11.5 tony. Po wyborach, dobra zmiana uznała ta regulację za niezgodną z polską racja stanu.

Skarga została zatem skierowana do trybunału, ten zaś przed ostatecznym rozstrzygnięciem wystąpił do Rzecznika Sprawiedliwości. Rzecznik stwierdził miedzy innymi:


„Dostęp do całej sieci dróg w Polsce jest ograniczony w warunkach sprzecznych z zasadą ustanowioną w art. 3 dyrektywy 96/53.”


„Ograniczając ruch pojazdów silnikowych, których nacisk osi napędowej wynosi 11,5 tony, do dróg stanowiących część transeuropejskiej sieci transportowej i do niektórych innych dróg krajowych oraz poddając ruch tych pojazdów na innych drogach publicznych systemowi specjalnych zezwoleń, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy art. 3 i 7 dyrektywy 96/53 łącznie.”


„Nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po niektórych drogach publicznych, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i 7 dyrektywy 96/53 łącznie, w związku z pkt 3.1 i 3.4 załącznika I do dyrektywy 96/53.”


A zatem teraz czas na ruch polskiego rządu. Albo dopuści ruch z pojazdami o nacisku 11.5 tony na oś na wszystkich drogach albo ... co gorsze, można będzie postawić zarzut, że Polska źle wykorzystała fundusze na modernizację sieci drogowej.